You don’t want me to go back to my ways, huh?
You don’t want me to go back to my ways, huh? (O-ouh)
You don’t want me to go back to my ways, ‘cause I’ma dog
You don’t want me to go back-to back-to back-to back-back
Nic już nie będzie jak kiedyś, chyba że mój styl (Yo)
Chociaż za chuj bym nie włożył tych Versace bryl (Yo)
Wiesz, że wtedy mógłbym pociąć się za taki deal
Yeah, ale styl, yeah, yeah
Chcę się napić whiskey (Yo), tylko takiej, żeby potyrała (Yo)
Te teledyski to real life, mała, bierz aparat (Yo)
Para raperów — nie chcę znać, mogą wypierdalać (Yo)
Mam swoje za uszami, pierdolony karat (Ta)
Pierdolona gwiazda z bloku i głowa rodziny (Ta)
Jak ziom ze mną gdzieś wychodzi, to ma urodziny (Ta)
Te wasze siano z koncertów to dla nas są trociny
Yeah, ale styl, styl (You don’t want me to go back, you don’t want me to go back)
Dobra, kurwa, wiesz jak jest, każdego czasem odklei, mnie też
Ile nawijać mam Ci, że mógłbym już tylko leżeć
Żebyś zrozumiał, że nigdy nie grałem dla cyferek?
Chociaż tak często kusił mnie jebany Lucyferek, ah, ah
To wszystko freestyle, nic tu nie jest napisane, nie, nie
To moja misja, wszystko było mi pisane, yeah, yeah
Wiem, kurwa, więcej o hip-hopie niż te kryptogeje
Nie mam nic do nich, mój braciak od dźwięku też jest gejem
(Yo) Nic już nie będzie jak kiedyś, chyba że mój styl (Yo)
Chociaż za chuj bym nie włożył tych Versace bryl (Yo)
Wiesz, że wtedy mógłbym pociąć się za taki deal
Yeah, ale styl, yeah, yeah (If he really, if he really, ba-ba-ba-back)
Chcę się napić whiskey (Yo), by się najebać i zrzygać
Jak wtedy, gdy nosiłem Jigga, teraz jestem bigga
Mój braciak za mnie zrymuje to słowo w sensie (Nigg—)
Dźwięków w chuj, giga, WWA, LA czy Ryga
Paczor, dawaj beef, myślisz, że ja, kurwa, dygam?
Chciałeś deala z Mc’kiem, ale z makiem wyszła figa
Ja dalej wśród zagadek, jak jakiś Quebonafida
Ale styla, styla, styla (Back to my ways, back-back to my ways, back-back-back)
Serio myślisz, że ja odpoczywam, kiedy, kurwa, znikam? (Huh?)
Ciągle szlifuję stilo, bo dla bloku to unikat (Huh?)
Nie będzie drugiego jak ja — jak już, jakiś duplikat (Huh?)
Jak dropnę to gówno, to robimy shutdown w Empikach, yo (Yo)
Twój rap tak nie klika, yo (Yo), tak jak Twoja clique’a, yo (Yo)
Nic nie kumacie, tylko na TikToku klikają wam
Jest kilku paru (Co), co robią to jak my, heh (Heh)
Reszta tych pedałów zna tylko kody do gry, yeah (Yeah)
Nic już nie będzie jak kiedyś, chyba że mój styl (Yo)
Chociaż za chuj bym nie włożył tych Versace bryl (Yo)
Wiesz, że wtedy mógłbym pociąć się za taki deal
Yeah, ale styl, S-T-Y-L (If he really, if he really, ba-ba-ba-back)

Other lyrics by Oki:
bby blue
Widzę Twoją twarz (Yeah, I see your face) Wciąż brakuje mi słów (Ay, let’s turn this shit up, bvdy) Minął szary czas Dość mam wyblakłych snów (Daj to, kurwa, …
bro
Hahahahahaha Jest bardzo duża szansa, że ten kawałek będzie strasznie tłusty, hy Zapraszam Oh, weź czas, jak zbieraliśmy na loud pack Część z nas z dobrego domu, jak …
cyprus freestyle
(Bvdy, ha, ha, ha) (Four-seven) Już się nie staram o hit Po prostu siadam, coś gadam i wpierdalam w beat W sumie to chciałem tak żyć (Żyć) Na przemian triumf i wstyd …
goat-simp
Please turn me on, bitch (bvdy—) Czasem piszę to jak GOAT, czasem simp (Czasem) (Haha) Śle mi zdjęcia, których nie wrzuci na feed (Czasem) (Haha) Czasem wyglądam jak …
ile byś dał?
Yo, ej Yo, zawsze chciałem wiecznie żyć, chyba będę Co zrobiłem, by się wiecznie ryć? No comprende, mamo Ile oddałbym za uśmiech Twój codziennie Ile dałbym, byś demony …